Dawno, dawno temu, za wieloma górami, rzekami i morzami, pośród leśnej gęstwiny głęboko w górach młodzieniec uczył się od swego mistrza szermierki i drogi życia. Trening jednak był ciężki i niebezpieczny, gdyż za każdy błąd uczeń płacił guzem nabitym przez drewniany miecz swego srogiego nauczyciela, a poza treningiem uczeń odpłacał mistrzowi za jego czas dbając o dom, ogród i nanosząc wody ze znajdującego się w wielkiej oddali strumienia. Było to ciężkie dla młodzieńca i pewnego dnia, na skraju rezygnacji, pojął jedną z ważniejszych lekcji w życiu.Po chłodnej nocy w górach nastał kolejny chmurny dzień, a w planach mistrza było tego dnia wprowadzenie nowej techniki do jego lekcji szermierki. Gdy uczeń ukończył oporządzanie małego leśnego domku, wziął dwie drewniane imitacje miecza i, jak każdego dnia, poprosił swego nauczyciela o lekcję. Jednak ta lekcja miała inny niż zawsze przebieg.
Uczeń miał problem z pojęciem istoty nowego ruchu i w efekcie twardy kij srogiego mistrza raz za razem uderzał młodzieńca, wprowadzając go w coraz gorszy nastrój i jeszcze większe osłabienie jego zmysłów i koncentracji skutkujące kolejnymi ciosami nieustępliwego, mistrzowskiego miecza, aż w końcu uczniowska wola opadła z sił. "Mistrzu, nigdy nie opanuję tego ruchu. Im dłużej go ćwiczę tym gorsze są tego efekty. Przepraszam, że cię zawiodłem. Jeszcze dziś odejdę.".
"Przeciwności losu potrafią wzmocnić ducha i siłę. Wszystko zależy od tego, jak sobie z nimi poradzisz. Przynieś jajko, rzepę i herbatę. Nanieś wody i zagotuj ją w trzech naczyniach."
Choć zdziwiony, uczeń nie podjął dyskusji i wykonał polecenie mistrza. Gdy woda się zagotowała, uprzedził o tym swego nauczyciela, "Mistrzu, woda wrze we wszystkich misach."
"Dobrze. Weź teraz tą twardą rzepę i wrzuć ją do jednej z czar."
"Weź teraz to kruche jajko i wrzuć je do drugiej misy."
"A w trzeciej zagotuj mi herbaty z tych oto liści."
Po minięciu długiej chwili z głębokich, mrocznych myśli wyrwał ucznia głośny stukot odkładanej przez mistrza fajki, po czym mistrz pochylił się nad parującymi naczyniami.
"Wrząca woda to symbol trudów życia. Spójrz. Ta rzepa, która wcześniej była twarda i silna, teraz jest miękka i żałosna.", "A to jajko, wcześniej płynne pod swą skorupą, choć z zewnątrz wygląda tak samo, to jego wnętrze stało się silne i twarde. Trudy i przeciwności zmieniły te dwa w różny sposób.
"Mistrzu, a co z tymi liśćmi?"
"Te liście zmieniły gorącą wodę w pyszną, aromatyczną herbatę.", "Stawiając czoła przeciwnościom, którym z tych trzech jesteś? Czy jesteś rzepą, która wcześniej twarda i odważna, pod wpływem trudów stała się miękka i słaba? Czy może kruchym jajkiem, którego serce stwardniało a dusza się umocniła? A może tymi liśćmi, które nie odniosły szkody, lecz zmieniły warunki sprawiające jej ból. Im gorętsza woda, tym silniejszy aromat wypuściły zmieniając ją w doskonały napar.", "Czy masz jeszcze pytania, uczniu?"
"Tak, mistrzu. Jedno...rozgotowana rzepa, ugotowane jajko i czarka herbaty...czy to wszystko, co dziś będziemy mieli na kolację?"
Opowiedziane w oparciu o serię, którą nazywam swoim nauczycielem od dzieciństwa. Usagi Yojimbo.




Konradzie, dzięki Ci za ten artykuł. Zaiste mądrze powiedziane. A puenta megaśmieszna xD dobrze i pozytywnie się uśmiałem.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Michaś
Bardzo mi miło to czytać (:
OdpowiedzUsuńBędą niedługo nowe wpisy, mam duuuużo do opowiadania ale nie mam ostatnio w ogóle czasu.
Zapewne przyjął do wiadomości ale dziura w brzuchu większa =)))
OdpowiedzUsuń