
Fantasy Strike [2/3]: PUZZLE STRIKE
Jako zapalony miłośnik wygrywania, autor opisywanego przeze mnie wcześniej Yomi i innych gier jest także zwycięzcą wielu poważnych turniejów Street Fighter'a i autorem książki 'Grać by wygrywać' [http://www.sirlin.net/ptw/].Jego gry cechują się tym, że oparte są na bezpośredniej interakcji między graczami stającymi się przy stole tymczasowo śmiertelnymi wrogami. Wszystkie działania podyktowane są wysiłkom bitewnym, wszystkie są skierowane przeciwko współgraczom lub w obronie przed ich agresją a zwycięstwo osiągnąć można wyłącznie wyeliminowaniem przeciwnika.
Naaaah, nie jest to aż takie straszne jak to zmalowałem! Przynajmniej z początku, bowiem:...
Założenie gry Puzzle Strike oparte jest na mechanizmach konkurencyjnego Tetrisa. Przegrana następuje w momencie przepełnienia stosu a usuwanie elementów ze swojego pola skutkuje wysłaniem ich do przeciwnika (przed którymi to karnymi klockami obronić się może dzięki szybkiej reakcji usunięcia części własnego pola). Gier tego typu powstawało niegdyś wiele, lecz z jakiegoś powodu ta koncepcja nie przetrwała do dzisiejszych czasów. Zainteresowanych odsyłam do hitu mojego dzieciństwa, dostępnego dziś dzięki licencji abandonware - Puyo Puyo 2 (Tsu) - a także ich nowocześniejszym freeware'owym formom Puyo Puyo VS (zapraszam, z przyjemnością - mimo miernych umiejętności - zmierzę się za pośrednictwem internetu) - a także Puzzle Fighter, Tetris Battle i cokolwiek się znajdzie.Reasumując: w grze dążymy do poprawienia swojej pozycji przy jednoczesnym zaszkodzeniu przeciwnikom.
Mechanicznie przypomina za to...Dominion! Mamy do czynienia z grą typu Deck Building, w której każdej turze poprzez przemyślane zakupy wzmacniamy naszą "talię" w jednym z wybranych kierunków. Dzięki asymetrycznemu początkowi rozgrywki (w każdym pudełku mamy dostęp do 10 postaci, znacznie różniących się swoimi możliwościami i mocami) oraz różnorodności wyboru mamy możliwość pójścia w jedną z trzech skrajnych taktyk bądź dowolnej, mniej lub bardziej skutecznej, mieszance strategii ofensywnej, defensywnej bądź ekonomicznej, przy czym musimy mieć baczenie na poczynania przeciwników i dostosowywać do nich swoje zakupy w celu uniknięcia przykrych niespodzianek. Wśród kafli którymi gramy znajdują się żetony waluty - klejnoty - którymi po fazie akcji dokonujemy zakupów - o ile nas stać. Dobór właściwych żetonów i ich stosunku w talii ma kluczowy wpływ na wszystkie następujące fazy rozgrywki, więc gra daje bardzo duże pole do popisu zarówno strategom jak i taktykom.
Dzięki zastosowaniu 'czipsów' zamiast kart możliwy stał się ciekawy mechanizm maszyny losującej - zamiast tasować, gracz będąc zmuszonym dobrać żeton z pustego już woreczka wrzuca doń wszystkie odrzucone sztony i po krótkim potrząsaniu dobiera wymaganą ilość. W ukrywaniu żetonów przed przeciwnikiem pomagają dodane w trzeciej edycji istnie Knizi'owskie zasłonki dla graczy.
Wszystko pięknie, tylko jak to wygląda w praktyce? Piękniej! Pozwolę sobie wpierw wrócić do poprzednio niedokończonej sentencji: 'Przynajmniej z początku, bowiem:...', otóż Puzzle Strike jest grą grywalną dla casuali, ale jednak dedykowaną hardcore'owym graczom.
Krzywa uczenia się jest bardzo delikatna, niezbyt stroma i przyjazna dzięki pozornej prostocie, jednakże krzywa osiąga niespotykaną wysokość za sprawą bardzo dużej głębi i praktycznej komplikacji. Początkujący w Puzzle Strike może się grą zachwycić, lecz by zrozumieć mechanizmy gry wymagane może okazać się rozegranie kilkudziesięciu emocjonujących partii, a by ją poznać - wielu setek. Ale w tym przypadku zarzekam, że apetyt będzie rósł w miarę jedzenia.W pudełku z podstawową grą (dostępny jest samodzielny dodatek Shadows) oprócz uniwersalnych żetonów klejnotów i fioletowych Crash Gem i Combine mamy 24 stosy po 5 kafli z których w pojedynczej grze bierze udział stosów 10 a także 10 postaci, każda z 3 wyjątkowymi czipsami opisującymi ich moce i definiującymi mocne i słabe strony. Łącznie daje to 45 różnych warunków startowych w rozgrywce dwuosobowej i 1,961,256 kombinacje banku! I to tylko w podstawowej grze! Dodatek Shadows daje 10 nowych postaci i 24 nowe stosy banku. Matematykę pozostawiam Tobie, czytelniku... 3 żetony dla każdej postaci wydaje się mieć mały wpływ na rozgrywkę, lecz przy 10 żetonach które mamy z początku te unikatowe 3 absolutnie rozróżniają początkowe tury każdej postaci i potrafią zaskoczyć do samego końca.
Myślę, że regrywalności nie muszę komentować, a końcowym argumentem potwierdzającym znaczną głębię gry niech będą stale toczone dyskusje na forach i istnienie 100-stronicowego poradnika ze strategiami do gry. Naprawdę.
Gra przeznaczona jest dla 2 do 4 graczy przy wspólnym stole. W najnowszej edycji usunięto eliminację gracza, zmuszanego do czekania na rozwiązanie pojedynku między pozostałymi grającymi. Teraz gra kończy się w momencie przegranej jednego z gracza wygraną tego, który ma najmniejszy stos. Powoduje to zaskakujące sojusze i ich nagłe zmiany w trakcie gry, dla przykładu: nie będzie zależało pierwszemu graczowi na przegranie drugiego, jeśli trzeci ma mniejszy stos i w efekcie odniósłby zwycięstwo! Należałoby raczej wspomóc zagrożonego czekając na lepszą okazję! Emocje sięgają zenitu aż do ostatniego momentu.
Grafika jest - jak w Yomi - na najwyższym poziomie. Mamy do czynienia z inną formą walki turnieju Fantasy Strike, więc w grze biorą udział te same postaci w swojej słodkiej - chibi - wersji. Wprost kawaii (♥‿♥✿)
Grafika jest - jak w Yomi - na najwyższym poziomie. Mamy do czynienia z inną formą walki turnieju Fantasy Strike, więc w grze biorą udział te same postaci w swojej słodkiej - chibi - wersji. Wprost kawaii (♥‿♥✿)
Cenowo gra stoi wysoko, co spowodowane jest tym, iż drukowana jest w Ameryce. Na dzień dzisiejszy w Europie kontynentalnej niedostępna, do zamówienia za 200 zł (koszt w Polskich sklepach gdy...gdy jeszcze była dostępna) + przesyłka ze sklepów w Wielkiej Brytanii.
Przez samodzielność dodatku (identyczny zestaw klejnotów, fioletów i ran a także zasłonek, plansz i woreczków) jego koszt jest porównywalny z grą podstawową i w wyborze między tymi dwoma radzę kierować się wyłącznie sympatią wobec grafik postaci. Warto dodać, że elementami gry są m.in. 342 żetony o wysokiej jakości produkcji, dobrej jakości woreczki, zasłonki, plansze graczy, dobrze zredagowana, przyjazna instrukcja i doskonale zaprojektowana plastikowa wypraska do segregowania żetonów.
Podsumowując, Puzzle Strike to emocjonująca gra o bardzo dużej głębi i regrywalności, która nie powinna nigdy wystygnąć ani zbierać kurzu. W wyniku charakterystyki easy to play, hard to master polecałbym ją graczom lubiącym się w odkrywaniu coraz to nowych kombinacji i możliwości w obrębie jednego tytułu, gdyż grana 'pierwszy raz' więcej niż raz nie ma szansy zalśnić wybornym blaskiem, zupełnie jak nieoszlifowany diament. Wymaga także ostrożnego doboru graczy, świadomych negatywnej interakcji i radzących sobie z hańbą przegranej. Dzięki szybkim rozgrywkom (~30min) zachęca do niekończących się rewanżów, zarówno smakowania różnych postaci jak i zgłębienia jednej z nich.
Gra znajduje się w moich rankingach niemal na samym szczycie. Polecam zapoznać się z nią każdemu, casualowi czy hardkorowi, tym bardziej, że można ją wypróbować za pośrednictwem internetu (dostępne postacie z podstawki i dodatku a także bardzo rozbudowany i oskryptowany moduł treningowy wyjaśniający reguły i zawiłości gry. Bardzo polecam się z nim zapoznać!). Autor udostępnia darmowo jedną postać (która zmienia się co tydzień) do ciągłego grania w każdą z jego gier z żywym przeciwnikiem bądź botem.
Przez samodzielność dodatku (identyczny zestaw klejnotów, fioletów i ran a także zasłonek, plansz i woreczków) jego koszt jest porównywalny z grą podstawową i w wyborze między tymi dwoma radzę kierować się wyłącznie sympatią wobec grafik postaci. Warto dodać, że elementami gry są m.in. 342 żetony o wysokiej jakości produkcji, dobrej jakości woreczki, zasłonki, plansze graczy, dobrze zredagowana, przyjazna instrukcja i doskonale zaprojektowana plastikowa wypraska do segregowania żetonów.
Podsumowując, Puzzle Strike to emocjonująca gra o bardzo dużej głębi i regrywalności, która nie powinna nigdy wystygnąć ani zbierać kurzu. W wyniku charakterystyki easy to play, hard to master polecałbym ją graczom lubiącym się w odkrywaniu coraz to nowych kombinacji i możliwości w obrębie jednego tytułu, gdyż grana 'pierwszy raz' więcej niż raz nie ma szansy zalśnić wybornym blaskiem, zupełnie jak nieoszlifowany diament. Wymaga także ostrożnego doboru graczy, świadomych negatywnej interakcji i radzących sobie z hańbą przegranej. Dzięki szybkim rozgrywkom (~30min) zachęca do niekończących się rewanżów, zarówno smakowania różnych postaci jak i zgłębienia jednej z nich.
Gra znajduje się w moich rankingach niemal na samym szczycie. Polecam zapoznać się z nią każdemu, casualowi czy hardkorowi, tym bardziej, że można ją wypróbować za pośrednictwem internetu (dostępne postacie z podstawki i dodatku a także bardzo rozbudowany i oskryptowany moduł treningowy wyjaśniający reguły i zawiłości gry. Bardzo polecam się z nim zapoznać!). Autor udostępnia darmowo jedną postać (która zmienia się co tydzień) do ciągłego grania w każdą z jego gier z żywym przeciwnikiem bądź botem.
Polecam wejść na http://www.fantasystrike.com/game/index.php i wypróbować samemu!
Był to drugi z artykułów o grach pana Davida Sirlina. Ostatni, czyli o Flash Duel pojawi się wkrótce!
Link do poprzedniego artykułu serii: Fantasy Strike [1/3]: YOMI
Kyuzo
* Zdjęcia zapożyczone ze zbiorów promocyjnych na stronie http://www.sirlingames.com/ i fanpejdżu FB.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz