Nowe miejsca są wspaniałe. Spacerując wczoraj, rozglądając się naokoło, szukając materiału do zdjęcia i kartek "STAFF NEEDED hand in your CV here" na sklepowych witrynach myślałem z rozkoszą o przyjemności z odkrywania i błądzenia po pięknych miejscach zbudowanych ręką ludzką. Nie wiem jak długo tu zabawię, ale naprawdę dobrze jest pomieszkać w nowym miejscu, to zupełnie inna rzecz niż turystyka albo bycie przejazdem. Dziś więc idąc z plecakiem pełnym świeżo wydrukowanych arkuszy CV od mieszkania do centrum handlowego Ocean Terminal po szaroburych chodnikach dzielnicy Leith uważnie rozglądałem się, raczyłem swą duszę widokiem wielu zaniedbanych kamienic, kilku zawodowych bezrobotnych, dwóch zgrabnych policjantek w uroczych tupecikach (towarzyszących im policjantów pamiętam jak przez mgłę...) i przeuroczej rzeczki, Water of Leith, przepływającej pod mostem na Great Junction Street.

W końcu po długich zmaganiach z wichrami oczom mym ukazała się wielka betonowa rufa będąca sygnałem, że całą drogę słusznie wybierałem zakręty i trafiłem do zamierzonego miejsca. Centrum handlowe Ocean Terminal jest zbudowane na kształt statku i wygląda imponująco zarówno z poziomu chodnika jak i z lotu ptaka, a stoi na kei Edynburskiego portu w sąsiedztwie dokujących statków, statku-muzeum HMY Britannia, hałd sypkiego surowca oraz ogólnych pustkowi.

Gdy przeczytałam, prawie tam byłam. Urocze policjantki, mroczne bloki i samotnik na zniszczonym molo. Fajne!
OdpowiedzUsuńbardzo interesuje mnie pierwsze zdjęcie i ta postać..
OdpowiedzUsuńJest to rzeźba autorstwa Antonego Gormley'a, ostatnia z 6 ustawionych wzdłuż rzeki Water of Leith. Mam jeszcze kilka zdjęć ale to temat na cały artykuł (:
OdpowiedzUsuńw takim razie czekam na artykuł :)
Usuń